NaszaWycieczka.com | fotorelacja z podróży

lut/10

26

Kozacka Stolyca

Ze wzgędu na „kijowy” dostęp do Internetu, piszemy z jednodniowym opóźnieniem…

Podobne twarze, język do dogadania, pogoda jak u nas – i gdyby nie wszechobecna cyrylica, moglibyśmy zapomnieć że jesteśmy kilkaset kilometrów od domu. Miasto ogólnie rzecz biorąc ładne, lecz przyjemność zwiedzania umniejszała nam nienajlepsza pogoda i przeszywające zimno. Jakkolwiek w dniu dzisiejszym pokonaliśmy pieszo dystans 15km, zaliczając przy tym listę najważniejszych punktów na turystycznej mapie stolicy.

Kijów jest miastem relatywnie drogim. Ceny noclegów i przejazdów taxi są dość wysokie (kurs kilka przecznic ok.5minut = 40zł), artykuły spożywcze są zdecydowanie droższe niż u nas. W podobnych cenach jest paliwo i McDonald’s. Bardzo tania jest natomiast komunikacja publiczna: bilet na autobus to koszt jednej złotówki, metro 75 groszy. Co do metra – JEST, i właściwie to jedyny jego plus. Nie zapewnia luksusu, nie zachęca do podróży, w dodatku informacja o trasie połączeń jest żadna..

Wczoraj godnie reprezentowaliśmy nasz kraj, występując w roli delegatów na zaprzysiężeniu prezydenta Janukovića. Zamieszanie związane z tym faktem było ogromne – na każdym większym skrzyżowaniu policja kierowała ruchem, dziesiątki wozów policyjnych i samochodów służb specjalnych przemieszczały się po mieście. Praktyczne wszędzie można było spotkać uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy, szczególnie w „politycznych” miejscach. Nam jednak udało się sforsować ochronę – dostaliśmy się pod same drzwi Pałacu Prezydenckiego!

Aktualnie znajdujemy się na lotnisku w Moskwie. Takich osłów na kontroli celnej nie spotkaliśmy na żadnym lotnisku, nigdzie na świecie! Nasze ukochane travelki 100ml w ilości sztuk 5 (!) wylądowały w śmietniku. Niegdyś przeleciały całą Europę i odwiedziły południową Azję, jeszcze wczoraj były z nami w Kijowie, a dziś ich przygoda się zakończyła.. Argument: „alkoholićki napitku możete kupic se na djuti frii” – tak, jaaasne, bo akurat będą mieć w sprzedaży Żołądkówke.. Dobili nas na dzień dobry. Wierzymy że Delhi, do którego dotrzemy dziś około północy, okaże się dla nas bardziej przyjazną stolicą, od tej bolszewickiej, postsocjalistycznej, rządzącej się swoimi prawami Москвy..

RSS Feed

7 komentarzy do Kozacka Stolyca

Rafi | 26 lutego 2010 o godzinie 10:36

Trzeba napisać skarge i złożyć w ambasadzie jak mogli kazać wam wyrzucić Żołądkową, trzeba było zagrozić trzecia wojna światową albo tarczą antyrakietową :)

hajdi | 26 lutego 2010 o godzinie 10:41

może wam podesłać kilka buteleczek ?? :p

pawel | 26 lutego 2010 o godzinie 10:42

ja pamietam jak kiedys dzieki temu koledze z ostatniego zdjecia, nie bede wskazywal palcem, prawie pol litra(!) wyladowalo w trawie :P
अभिवादन से पोलिश :)

Anonim | 26 lutego 2010 o godzinie 18:25

Ajjajaj ile emiocji wzbudziło zmarnowanie przez naszych sąsiadów „wypitku 40%” następnym razem nie pakować do bagażu podręcznego chyba że chcecie poić rucholi

półfrancuski śledzik | 26 lutego 2010 o godzinie 19:21

już piszę notę do rządu bolszewickiego w sprawie travelek! ja je odzyskam, pojadę i znajdę,i wyp…ę! A tak w ogóle Polska centralna jest z Wami!

Anonim | 27 lutego 2010 o godzinie 10:10

tożto skandal!

piotrek | 27 lutego 2010 o godzinie 12:23

ja nie wskaże palcem kto jej potem prawie na kolanach szukał po tej trawie… :P

Skomentuj!

*

<<

>>

Autorski design opracowany na bazie Devolux devolux.org